dzionek
Kolejny szary dzień w pracy, użyta kolejna porcja Pheromaxu już po chwili drażni moje zmysły, lekko łaskocze zakonczenia nerwowe, wraca ochota do życia – prawdziwej egzystencji, podnoszą sięparametry fizjologiczne, a ja w pełni sił staje do walki z żywiołem ognia i wody jakim jest klient.
Mężczyzna zwykle stawiający opór mojemu głosowi i sugestjom, stał się dziwnie miły i podatny na eksplozje słowną. Dziewczyna posłała ciepły i serdeczny uśmiech, dziękując za miłą i fachową obsługę.
Gdy używamy feromonów wraz z moją kobietą, to otwartość ludzi jest zaskakująca i zasem dziwimy sięwynikami naszych poczynań.
